23 września 2020

Kozak Wojan

Nieruchomości

Kiedy iść na studia podyplomowe?

Czasami ścieżka kształcenia nieco się wydłuża i nie jest to niczym niezwykłym. Tak się bowiem składa, że z każdym rokiem przybywa osób zainteresowanych studiami podyplomowymi. Mają one sporo plusów i w praktyce służą przede wszystkim poszerzeniu już dobytej wiedzy oraz nabyciu nowych umiejętności. Może być tak, że popularna „podyplomówka” ma służyć rozbudowaniu aktualnych kompetencji i jest ściśle związana z wcześniej ukończonymi studiami. Może być jednak zgoła inaczej. Bywa, że absolwenci po pewnym czasie decydują się na takie studia dodatkowe, które nie są w żaden sposób związane z ich dotychczasowym wykształceniem kierunkowym. Decyzja to oznacza często rozczarowanie dotychczasową karierą zawodową, jaka dzięki nowej wiedzy i zdolnościom może zyskać zupełnie nowe tempo. Rozwiązanie to ma więc rozmaite podłoża.

Pojawia się dość ważne pytanie – kiedy iść na studia podyplomowe i czy lepiej się z tym pośpieszyć, czy może jednak nie? Możliwości jest sporo. Przede wszystkim można zdecydować się na to, aby na podyplomowe studia iść krótko po ukończeniu dotychczasowych. W takiej sytuacji wybór pada z reguły na tryb wieczorowy lub zaoczny, ponieważ w ciągu tygodnia czekają obowiązki zawodowe lub rodzinne. Weekend staje się w tym momencie dobrym czasem na szlifowanie wiedzy. Jednakże spora część świeżo upieczonych absolwentów woli nieco odpocząć od nauki, a nie zaczynać kolejną. Pomysł studiów podyplomowych w takim układzie pojawia się nieco później, co nie powinno zaskakiwać. Grunt to zacząć nowe studia w optymalnym dla siebie czasie Dostęp do studiów podyplomowych jest w tym momencie bardzo powszechny. Odpowiednie kierunki mają w swojej ofercie zarówno uniwersytety oraz inne państwowe uczelnie wyższe, ale także wiele szkół prywatnych.

Bywa, że niektóre kierunki o bardzo specyficznym profilu są osiągalne jedynie w ramach uczelni niepublicznych. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, co dana osoba chce studiować. Jeśli nowa wiedza ma być przyswajana efektywnie, nie ma większego sensu zwlekać z decyzją o uczestnictwie w tego rodzaju zajęciach. Choć wcale nie jest niczym niespotykanym trafić na studentów podyplomowych, którzy studia magisterskie mają już wiele lat za sobą. Takie są po prostu realia rynku, a dodatkowe uprawnienia są często warunkiem awansu. Jeśli to pracodawca niejako oczekuje od nas, że skończymy takie dodatkowe studia, otwiera się pole do negocjacji związanych ze współfinansowaniem naszej edukacji przez firmę, która nas zatrudnia. Czasami można liczyć na tego rodzaju przywileje, co stanowi świetną wiadomość dla żaków. Jednakże nie wszyscy pracodawcy są gotowi na tego rodzaju inwestycje w personel.

Jeżeli taka szansa się pojawia, warto z niej jednakże skorzystać. Pozwoli to co najmniej ograniczyć wydatki własne związane z opłacaniem studiów podyplomowych, które potrafią nieco kosztować.